Tym, co jest w nas najcenniejsze, jest zwykle to, czego nie potrafimy w sobie zaakceptować i przyjąć. To rozdział naszych bolesnych doświadczeń, wspomnień… A właśnie ten rozdział jest godny najwyższej nagrody! Nie Nobla – nieba!
„Siódmy rozdział” to rekolekcje o. Augustyna Pelanowskiego. Niekoniecznie dla ludzi mocnych, ale na pewno szczerych, czasem pogubionych, zbuntowanych, z arsenałem pretensji i żalów do ludzi i Boga. Mogą pomóc zaakceptować siebie z całą przeszłością, jedyny warunek – niczego nie taić, bo „Bóg pragnie od nas szczerości, a nie… grzeczności!”
Sam Autor pisze we wstępie: „Pamiętam, że gdy zacząłem czytać Biblię, przez jakieś trzy, cztery lata, nie czytałem opisów męki Jezusa. Rozczytywałem się w przypowieściach i cudach, ale gdy zaczynały się rozdziały opowiadające o Ogrodzie Oliwnym i o męce, omijałem je. Bałem się czytać o męce Jezusa, bo przypominała mi moje dramatyczne przeżycia, do których lękałem się wracać, a chętnie wymazałbym je z pamięci. Ale gdybym amputował sobie tę część pamięci, czy moje życie byłoby jeszcze moim? Czy byłbym jeszcze sobą?
O świętym Marcinie Sulpicjusz Sewer napisał, że zawsze się uśmiechał i nigdy nie widziano go rozzłoszczonego lub oburzonego. Kiedy spytano go o przyczynę tego spokoju odrzekł: „Wszystko, co mnie spotkało w życiu przyjąłem tak, jakby z ręki Bożej, wierząc, że w tym wszystkim był On obecny”.
Człowiek pogodzony to człowiek pogodny. Pogodzony z przeszłością i gotowy do przyjęcia tego, co przyniesie mu przyszłość, wierząc, że we wszystkim jest Bóg”.
Autor:
Ojciec AUGUSTYN PELANOWSKI: paulin, ur. 1963 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim. Ojciec duchowny w Seminarium oo. Paulinów na krakowskiej Skałce. Autor komentarzy biblijnych w „Gościu Niedzielnym” i „Agendzie Liturgicznej Maryi Niepokalanej”.
Autor książek: „Bestie i prorok”, „Wolni od niemocy”, „Umieranie ożywiające”.
Pan Bóg posłużył się nim podczas „dotykania” znanych polskich muzyków rockowych: m.in. Tomasza Budzyńskiego (Armia), Dariusza Malejonka (HOUK), Piotra Żyżelewicza (Armia, VOO VOO) i Grzegorza „Dzikiego” Wacława, zawiązanego z warszawskim środowiskiem anarchistycznym (vide: książka „Radykalni”. Księgarnia św. Jacka).
Pamiętasz gdzie Jezus zapłakał?
Zapłakał przed grobem Łazarza. Wzruszył się głęboko, rozrzewnił się, widząc grób i cuchnącego już od czterech dni Łazarza, ukrytego w ciemnościach skały. Wzruszył się, bo... zobaczył podobieństwo do siebie. Grób Łazarza i grób Chrystusa. Płaczące siostry Łazarza i kobiety płaczące u grobu Chrystusa. Kamień zatoczony przy pieczarze i kamień przy grobie Chrystusa. On to widział! Widział śmierć Łazarza i swoją śmierć. Wskrzeszenie Łazarza i własne zmartwychwstanie. Jezus zobaczył podobieństwo z własnymi przeżyciami, które proroczo przewidywał.
Nasz siódmy rozdział to taka cuchnąca pieczara Łazarza. Śmierdzące sprawy. To ukryte – jakby w grobie – rzeczy, które spowodowały niejeden płacz i niejedno głębokie wzruszenie. To wszystkie te cuchnące, trudne i umarłe przeżycia, na których zatoczyliśmy kamień zapomnienia. Wszystko to, co nas krzyżowało, zabijało, śmiertelnie przerażało, powodowało rozpacz i bezsilność. To wszystkie przeżycia, które obwiązaliśmy opaskami wstydu i chustami zapomnienia.
To nasz wewnętrzny Łazarz. Każdy z nas ma takiego ukrytego Łazarza. Jest on naszym siódmym rozdziałem. Jezus kazał mu wyjść na zewnątrz i podobne słowa kieruje do nas: wydobądź na zewnątrz cuchnącego Łazarza, nie bój się swojego siódmego rozdziału, bo jeśli go ukryjesz lub zgubisz, szatan skradnie ci bezcenne skarby twoich zranień i odbierze ci nagrodę nieba. W naszym życiu nie chodzi o Nobla, ale o niebo.