JESTEŚ OBRAZEM BOGA


Treści konferencji wygłoszonych przez o. Johna Bashoborę
podczas rekolekcji w Polsce w roku 2011


WPROWADZENIE

Jezus żyje! Tak w skrócie można ująć to wszystko, co dzieje się na rekolekcjach, które prowadzi o. John. Bo Jezus żyje w głoszonym słowie, w sakramentach, w Kościele katolickim. Kiedy słucha się konferencji tego kapłana, słyszy się świadectwo człowieka, który umiłował Jezusa Ukrzyżowanego, który głęboko wierzy w Jego realną obecność w Eucharystii i kocha Kościół katolicki. To świadectwo buduje, zachwyca i pociąga. O. John pragnie podzielić się Tajemnicą Miłości z jak największą liczbą ludzi, bo dla niego każdy człowiek jest ważny. Dlatego też stara się on w prosty sposób przedstawiać główne prawdy wiary, a nie jest to łatwe w dzisiejszym świecie.
Wiele osób w trakcie rekolekcji pytało, kiedy będzie można nabyć w Polsce książki o. Johna. W odpowiedzi na te oczekiwania powstała ta książka, zawierająca najważniejsze przesłanie konferencji, które Ojciec wygłosił w Polsce w czasie prowadzonych rekolekcji. Jeśli uczestniczyłeś w tych rekolekcjach, będzie to treść, która pozwoli Ci raz jeszcze przeżyć ten wyjątkowy czas. Jeśli nie miałeś takiej okazji, niech będzie zachętą do uczestnictwa. Podczas spisywania konferencji został zachowany styl języka mówionego.
Niech ta książka zaprowadzi Cię w głębinę twojego serca, gdzie czeka na Ciebie Ten, który tak bardzo Cię umiłował: Jezus Chrystus. Czytaj powoli i z uwagą, by nic Ci nie umknęło. Rozważaj tę treść, pozwól sobie na to, by Twoje serce zostało przeniknięte tymi prawdami. Niech słowa tej książki rozbudzą w Tobie wiarę, która ośmieli Cię do tego, by żyć prawdą Dziecka Bożego umiłowanego przez samego Boga. Zejdź w głębiny Bożej Miłości, by zobaczyć, kim tak naprawdę jesteś. Życzę Ci tego, byś po skończonej lekturze wykrzyknął całym swoim sercem: jestem obrazem Boga!

Ks. Radosław Rafał MSF



Boże Ojcze, Ty stworzyłeś nas z miłości, a Twoja miłość jest wieczna. Ty nieustannie podnosisz nas do bycia Twoimi dziećmi. Ty dałeś nam Swojego Syna, aby nas zbawił. Niech każdy, kto będzie czytał tę książkę, otrzyma od Ciebie łaskę odnowy swojego człowieczeństwa. Ześlij Swego Ducha, aby przywrócił w każdym czytelniku Twój obraz w Imię Jezusa, który jest Panem na wieki wieków. Amen.


WSTĘP

To wielka radość móc dzielić się z wami tym największym Przyjacielem jakim jest Jezus.
Bóg jest moim Ojcem. On zstąpił do mojej sytuacji, aby mnie zbawić. Jezus mi powiedział, że w Bogu są trzy Osoby: Ojciec, Syn i Duch. I mam relację z Ojcem, a więc nie jestem tanim chłopcem. Jestem synem Boga.
Ale to nie wszystko - wiem też, że istnieje diabeł i tak wiele złych rzeczy się dzieje, ale Jezus mnie uwolni. Bóg w Jezusie stał się Człowiekiem - takim jak ja, za wyjątkiem grzechu. Jeśli więc będę szedł z Jezusem Chrystusem, to będę mógł uniknąć grzechu i umrę dla mojej pychy, dla mojego ciała i powstanę w mądrości Bożej.
Mogę to zrobić, bo Jezus powiedział mi, że Trzecia Osoba Trójcy - Duch Święty jest moim Pomocnikiem, że pomoże mi wyjść z każdej złej sytuacji.
A więc Bóg jest moim Ojcem, moim Zbawicielem i moją Mocą. I najważniejsze jest to, że Jezus powiedział mi, że powinienem mieć relację z Bogiem jak z Ojcem, z Jezusem jak ze Zbawicielem i z Duchem Świętym w wylaniu Bożej Miłości. Jeśli to będę robić, to jestem w Królestwie Boga i nie będzie dla mnie nic niemożliwego.
Kiedy robię znak krzyża: W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, to ogłaszam, że nie jestem dzieckiem diabła, ale stoję tu w mocy Jezusa Chrystusa, który nas podniósł z królestwa diabła do Królestwa Boga. Jestem więc tu jako syn i ogłaszam, że jestem synem Boga. Oczywiście nie moją mocą, lecz Jezusa, który nas zbawił. Przyjmuję zbawienie. Jestem napełniony przez Ducha Świętego, namaszczony i umocniony. I przyjmuję przebaczenie, a także przebaczam, abym chodził w Królestwie Jezusa Chrystusa.
Posłuchajcie tego, bo to bardzo ważne. Czy wiecie kim jesteśmy? Jesteśmy synami i córkami tej Kobiety, której Syn pokonał diabła - Błogosławionej Dziewicy Maryi. A więc chodźmy w taki sposób, w jaki nas zaprojektowano, aby diabeł miał problem, a my abyśmy mieli zadania. Bo chrześcijanie nie mają problemów - chrześcijanie mają zadania. Jakikolwiek problem mieliście, Jezus już to poniósł na krzyż: każdą chorobę, każdy problem ekonomiczny, rodzinny, polityczny.
Cieszę się, że jestem w Polsce, bo stąd pochodziła św. Faustyna. Jej prosta modlitwa: JEZU, UFAM TOBIE, jest bardzo mocna. Jezus jest Zbawcą i to dla nas przywilej, żeby znać Jezusa. Tą prostą modlitwą powierzajmy Mu nasze życie.


ROZDZIAŁ I
JESTEŚ DZIECKIEM BOGA

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Kiedy wykonujemy znak krzyża stajemy w imię Ojca, czyli ogłaszamy, że jesteśmy synami i córkami Boga. Mamy relację z Kimś wyższym, niż nasi ziemscy rodzice. Mamy przywilej bycia dziećmi Boga. Prosimy też Boga, by nam przebaczył, tak byśmy zostali wewnętrznie odnowieni przez Jezusa. Stajemy w imię Syna, który jest Zbawicielem. Prosimy o napełnienie Duchem Świętym. Przyjmujemy błogosławieństwa, które Bóg ma dla nas. Najprościej mówiąc - zawsze, kiedy wykonujemy znak krzyża stajemy w mocy Ojca, jesteśmy w relacji z Bogiem, jesteśmy dziećmi Boga, przebaczamy i przyjmujemy przebaczenie. I przyjmujemy błogosławieństwo.
Skąd pochodzimy? Od Boga, który jest Bogiem Trójjedynym. Kiedy mówimy: Ojciec, Syn i Duch Święty, to mówimy o Bogu, który jest Jeden w Trójcy. W Biblii jest napisane, że jesteśmy obrazem Boga. Psyche, pneuma i soma - dusza, duch i ciało - trzy części. Bóg jest Trójcą - jest Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty - Trójca. Jesteśmy obrazem Boga - psyche, pneuma i soma. Ważne jest dla nas, abyśmy rozpoznawali, że składamy się z ciała, umysłu i ducha. Jesteśmy obrazem Boga: Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
Bóg nas stworzył. W Księdze Rodzaju czytamy: „Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę" (Rdz 1, 25-27).
Obraz Boga to miłość, radość, przebaczenie, wszystko pochodzące od miłości. Bóg nas stworzył, abyśmy kochali, abyśmy czynić dobro, abyśmy byli dobrymi tak, jak On. A wtedy wszystko będzie się zmieniać. Bóg stworzył mężczyznę i niewiastę. Stworzył głowę, umysł, serce, duszę i ciało. Tchnął w nas tchnienie życia.
Bóg kocha nas bezwarunkowo, kocha nas osobiście. Dla Niego jesteśmy cenni. On ma plany dla każdego z nas. On nigdy nas nie zapomni. W Księdze Jeremiasza Bóg mówi: „Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was - wyrocznia Pana - zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie. Będziecie Mnie wzywać, zanosząc do Mnie swe modlitwy, a Ja was wysłucham. Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, albowiem będziecie Mnie szukać z całego serca. Ja zaś sprawię, że Mnie znajdziecie" (Jr 29, 11-14).
Kim więc jestem? Jestem synem Boga, jestem córką Boga, jestem błogosławiony. Niech będzie, co ma być. Nie jestem złodziejem, ale ukradłem coś i to niszczy moją tożsamość dziecka Bożego. Wyznaję to i będę na nowo przywrócony do bycia synem Boga. Nie jestem schizofrenikiem, choruję na chorobę schizofrenię, ale nie jestem schizofrenikiem, tylko jestem synem Boga, córką Boga. Nie jestem katolikiem przede wszystkim, ale przede wszystkim jestem synem Boga, należę do rodziny Kościoła katolickiego, rodziny ludzi, którzy jako Kościół powszechny zdecydowali, że będą wzrastać ku świętości zbudowanej na Piotrze, przez Jezusa Chrystusa. I tu nie chodzi o mnie, ale o Jezusa, który to czyni.
Bóg, gdy stworzył człowieka, powiedział mu, by nazywał zwierzęta. To dawało mu władzę nad nimi. To nadawanie imion dawało moc. Ale Bóg powiedział Mojżeszowi, że nie może GO nazwać, bo ON JEST, KTÓRY JEST. Rabini uczyli ludzi, że nie mogą wymawiać imienia Boga, mieli mówić tylko PANIE, nazywać Go PANEM.
Bóg powiedział do Mojżesza, który zbliżył się do płonącego krzewu: „stoisz na świętej ziemi" (por. Wj 3, 2-5). Gdy jak Mojżesz przychodzisz do Niego, On okazuje tobie swoją chwałę. Może powiesz jak Izajasz: „jestem zgubiony, bo zgrzeszyłem" (por. Iz 6, 5). Ale Bóg nie zraża się naszymi grzechami, przychodzi i nas uświęca. Każdy z nas zgrzeszył. Jezus jest Zbawicielem i podnosi nas. Wszystko, co tobie szkodziło, On zabierze. Bóg będzie czegoś w nas dokonywał, my musimy tylko być pokorni i to przyjmować, bo Jezus został nam dany, aby stać się dla nas rozwiązaniem.
Stań się więc tym, do czego zostałeś zaprojektowany, stworzony. Bądź stworzony do tego, do czego Bóg ciebie stworzył. Idziesz do łazienki, albo do sypialni i rozpoznajesz, że masz być mężczyzną, a zaczynasz mówić: „jestem gejem". Gdy spojrzysz na siebie, to stwierdzasz: „przecież jesteś mężczyzną". Stań się więc tym, do czego zostałeś stworzony. Ktoś powie: „ty wyglądasz kobieco, a więc jesteś gejem". Czyją mocą ty możesz projektować mnie kimś, kim nie jestem? Chodzisz jak kobieta, a więc jesteś gejem? To powtarza nam świat. Czy słuchamy Boga, czy ludzi? Ludzie potrafią nas zabić swoimi ocenami.
Rekolekcje to czas, w którym Bóg nas odnawia. Stajemy się tym, kim zostaliśmy stworzeni. Jesteśmy stworzeni na obraz Trójcy. Mamy umysł, mamy ducha, który jest w centrum całego naszego życia i mamy ciało, a Jezus przyszedł, aby uzdrowić całego człowieka. Za każdym razem, kiedy udawał się do jakiegoś miejsca, uzdrawiał człowieka w tym momencie, w którym on się znajdował. Do tego, który zgrzeszył, Jezus powiedział: „twój grzech został przebaczony, idź!" (por. Mk 2, 5). Tym, którzy byli opętani, związywał diabła i mówił: „diable, wyjdź!" (por. Mk 5, 8). Do uczniów Jezus mówił: „trwajcie na modlitwie" (por. Mk 14, 38). Innymi słowy, jesteśmy katolikami, nie możemy pozostawić Jezusa i wyjechać na wakacje. Gdy jesteśmy w toalecie, to też tam jest z nami Jezus. Kiedy jemy, Jezus jest z nami i nas uzdrawia. I my, kapłani, będziemy cały czas w was rozbudzać to poczucie obecności Jezusa, abyście zawsze ogłaszali Dobrą Nowinę o zbawieniu.
To jest głoszenie - ja nie jestem zwykłym człowiekiem, nie jestem jak inni, zostałem na nowo narodzony z grzechu Adama przez krzyż Jezusa Chrystusa. I nie tylko to. Moja Mama to błogosławiona Dziewica Maryja, Matka Jezusa Chrystusa. A więc to ciało, które widzisz, to nie jest proste ciało, nie jestem taki tani. Byłem bardzo drogo wykupiony przez śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu i nie jestem zwykłym dzieckiem. Moja Mama, to Matka Jezusa Chrystusa, a ciało, które widzisz przed sobą, to Świątynia Ducha Świętego - nie igraj z tym ciałem. I podobnie jak moja Matka, Matka Jezusa Chrystusa, jestem napełniony Duchem Świętym i chodzę, i chcę chodzić, dzień po dniu, w mocy Ducha Świętego. A kiedy jestem napełniony Duchem Świętym, to jestem połączony z Jezusem Chrystusem. To właśnie tego naucza Bóg w Biblii przez katolickie głoszenie. Ponieważ Słowo Boże przyszło do nas kiedy Bóg przemówił, a ludzkość posłuchała i powstała Biblia. Słowo Boże pochodzi od Boga.
Czego naucza Kościół katolicki? Że Duch Święty w nas jest i daje nam życie: „Teraz jednak dla tych, którzy są w Chrystusie, nie ma już potępienia, albowiem prawo Ducha, które daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci" (Rz 8, 1). I to ogłaszamy robiąc znak krzyża i nakładając krzyż.
Nie mówimy o czymś nowym, ale Bóg zwykle wybiera ludzi, aby mówili do nas. Po tym jak Jezus cierpiał, umarł i zmartwychwstał, powiedział: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 18-20). Czyli powiedział, że cała moc została Mu dana, cała ludzkość w Nim została odnowiona, a teraz On nam daje moc, abyśmy byli odnawiani. Przyjmijmy Ducha Świętego, niech nastanie nowe stworzenie, ponieważ stare było zniszczone przez grzech, spowodowany przez diabła. Teraz możemy otrzymać Ducha Świętego, aby trwał nowy porządek podtrzymywany przez Kościół apostolski.
Bóg jest zawsze Wcielony, On wciela siebie w ludzkość. Cały czas przyjmujemy Baranka Bożego, który przynosi zbawienie - Jezusa Chrystusa. Idziemy z Nim do naszych drzwi, do naszych serc, do naszych domów. Dlaczego mielibyśmy być opętani przez diabła?
Kościół naucza, że kiedy gdzieś jesteś i kiedy chcesz coś zjeść, albo wypić, rozwieś flagę. Co robi Polak przed prezydentem? Trzyma flagę i śpiewa z dumą. Kiedy więc stajemy przed Jezusem, też wywieszajmy flagę: „dziękuję, że nas zbawiłeś i ty lepiej diable zrozum, i wszystkie inne królestwa zrozumcie, że zwyciężam świat z Jezusem, który jest we mnie. Więc nie żartujcie ze mnie, nie zadzierajcie ze mną, bo jestem tu w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, śpiewając Alleluja". Znak krzyża jest naszą flagą.
Co niedzielę więc, za każdym razem kiedy jesteś na Mszy Świętej, to właśnie my, kapłani, mówimy tobie: „Idź i czyń uczniów, niech inni staną się uczniami, w Imię Ojca, i Syna i Ducha Świętego" (por. Mt 28, 19). Przez Papieża, przez biskupów i w Imię Jezusa mówimy: „staliście się wierzącymi, Ofiara spełniona, stań się apostołem. Idź i czyń w Imię Jezusa to, co czynił Jezus. Będziesz wyganiał złe duchy, będziesz nakładał ręce na ludzi, a ludzie będą uzdrowieni" (por. Mk 16, 17-18).
Kim zatem jesteśmy? Agentami zmian. Co zrobi Duch Święty? Połączy nas na nowo z Jezusem. A ci, którzy są z Jezusem nie mają innej odpowiedzi, bo nie ma dla nich potępienia. Kiedy więc idę do narodów, spotykam ludzi, widzę, że są tacy, którzy szukają pomocy. Czego szukamy? Kto jest naszym Pomocnikiem? Duch Święty. Słowo Boga uruchamia w nas Tego, który jest naszym Pomocnikiem.
Znajdź więc czas, aby zajrzeć w serce i zapytać się: kim jestem? Jestem obrazem Boga. Jak wygląda mój umysł? Co mówiła mi mama? Co robił mój ojciec, kiedy byłem małym chłopcem, małą dziewczynką? Czy urodziłem się w rodzinie z problemem alkoholowym?
Czy rodzice pili alkohol? Co jest napisane o tym w Biblii? Że alkohol jest napojem, który powoduje szał. „Pijaństwo powiększa szał głupiego na jego zgubę" (Syr 31, 30). Kiedy pijesz i przesadzisz z ilością, alkohol będzie powodował w tobie zamieszanie. Ale mówisz: „ojcze, ja wypiłem tylko trochę". Troszkę od tego, troszeczkę od tego i jeszcze troszeczkę od tego i tego, a potem wracasz do domu. A więc jesteś szalony. A Bóg nie stworzył ciebie szalonym.
Co zrobił twój ojciec? Co robił ojciec, kiedy kłócił się z matką, a matka, kiedy kłóciła się z ojcem? Coś działo się, kiedy byłeś z łonie matki? Rozgniewałeś się? Nawet jako niemowlę. Może teraz masz astmę. To jest zamieszanie.
Co robimy dzieciom? Bierzemy tabletki antykoncepcyjne, a nie chorujemy, nie jesteśmy chorzy. Biorę pigułkę, bo mówię, że nie jestem w stanie się już kontrolować. Seks stał się moim panem, takim panem, że nie mogę powiedzieć mężowi: „jeśli dzisiaj się połączymy, to będziemy mieli siódme dziecko, czy możesz iść do innego pokoju"? Nie, nie, nie. Wtedy lekarz daje tobie pigułki antykoncepcyjne, a przecież nie jesteś chora, to po co bierzesz tabletki? Płodność jest oznaką zdrowia, bezpłodność - choroby. A więc próbujesz „leczyć" swoje zdrowie? Co się stało z twoją samokontrolą?
Kim jesteś? Co robiłeś od młodości? Co jest w twoim komputerze? Jakie są tam wiadomości? Co czytasz? Kiedy jesteś w domu: czy mężczyzna, z którym śpisz jest twoim mężem? Czy kobieta, z którą śpisz, jest twoją żoną, czy byłą żoną, albo byłym mężem? Więc jeśli ktoś jest byłym, to miesza tobie w głowie. Bo nie jesteś stworzonym, aby być byłym, ale by być mężem, aby być żoną. Nie macochą, ale matką. (Po angielsku macocha to step-mother). „Step" to jest „krok", więc jeśli jesteś macochą, to znaczy, że robisz krok w tył jako matka, nie jesteś do końca matką.
Bóg chce nas odnowić. Cokolwiek stało się w przeszłości, nie martw się. Bóg ciebie kocha i kocha ciebie osobiście. Jest twoim Ojcem i coś zrobi z twoim życiem. Nie potępia cię. Ty potępiasz innych, ale Bóg, nasz Ojciec, nigdy nas nie potępia. Mówi do ciebie: „kocham cię, jesteś mój, drogo ciebie wykupiłem" (por. Iz 43, 4). W Biblii jest napisane, że Bóg zesłał swojego Jednorodzonego Syna, bo nas kocha, aby ci, którzy go przyjmą, byli zbawieni, aby nie byli niszczeni (por. J 3, 16-17).
Moje siostry i moi bracia, Jezus jest tutaj, więc będziemy odnowieni. Dlatego teraz myślcie tylko o miłości Bożej. Jestem obrazem Boga, Bóg mnie kocha i chce mnie uwolnić, zajmował się mną, dał mi oczy, dał mi usta, byłem ochrzczony, rodzice mi pomagali. Nawet kiedy ciebie odrzucili, Bóg mówi w Księdze Izajasza: „nawet jeśli ojciec i matka odrzucili ciebie w jakiś sposób, Ja nigdy ciebie nie odrzucę, nigdy nie zapomnę o tobie, bo jesteś mój i kocham cię. Wyryłem cię na obu dłoniach" (por. Iz 49, 15-16).
Chcę myśleć o Bożej Miłości. Bóg mnie kocha. I posłużył się wieloma osobami, aby uczynić mnie tą osobą, którą jestem dziś. Bóg kocha mnie bezwarunkowo. I nie mówi mi: „jesteś głupi, więc nie będę ciebie kochał". On nie mówi: „próbowałeś popełnić samobójstwo, usunęłaś dziecko, a więc nie będę ciebie kochał". On mówi: „kocham ciebie, nieważne co zrobiłeś, ale kocham cię i wszystko, o co proszę, to abyś do Mnie przyszedł i abyś przyjął Moją miłość. Przyjdź do Mnie, bo chcę cię kochać. Przyjmij, że mogę cię kochać. Przyjmij, że chcę ciebie objąć miłością, której twój ojciec nie mógł tobie dać, której nie dał ci rząd, ani Kościół. Chcę ciebie dzisiaj zrodzić. Chcę ciebie objąć, jako Moje dziecko. To, czego nie otrzymałeś w łonie matki, chcę to przywrócić, chcę tobie dać miłość twojej matki. To co straciłeś, kiedy umarł twój ojciec, twoja matka, chcę oddać tobie w Jezusie Chrystusie. Przyjmij Mnie".
Pomódlmy się teraz:
Boże Ojcze, chcę podziękować Tobie za obecność każdej osoby tutaj. Ty nas stworzyłeś, abyśmy byli na Twoje podobieństwo i abyśmy działali na Twoje podobieństwo. Aniołowie, którzy sprzeciwili się Tobie, ci aniołowie zostali strąceni do piekła na czele z szatanem, oni próbują nam zakłócić relację z Tobą. A więc, Boże, my chcemy być w relacji z Jezusem i chcemy przyjmować Twojego Ducha, Ducha Jezusa Chrystusa, tak abyśmy zostali przywróceni do właściwego porządku. Modlimy się więc w Imię Jezusa, abyś Ty, Boże Ojcze, uczynił nas synami i córkami.
I teraz informujemy ciebie szatanie, że nie ma dla ciebie tutaj miejsca. Nie będziesz nas rozpraszał, nie będziesz przeszkadzał nam w słuchaniu Słowa Bożego, bo jesteśmy na świętej ziemi i nasze dobra są chronione. Nakazujemy tobie, abyś poszedł pod krzyż Jezusa Chrystusa, pod Jego stopy. W Imię Jezusa zgnieciemy cię, szatanie. Bo Jezus Chrystus jest naszym Panem i naszym zwycięstwem na wieki wieków. Amen.